Nasza Gmina
Edukacja
Początki szkolnictwa w Kunowie podobnie jak w innych
miastach nierozerwalnie związane były z kościołem. Pierwsza szkoła
parafialna w Kunowie powstała prawdopodobnie w XV wieku choć
szczegółowych wzmianek na ten temat brak w dokumentach. W 1504 roku
rektor szkoły kunowskiej Jan z Nowego Miasta wydzierżawił majątek od
tutejszych księży. Kolejnym znanym rektorem był Stanisław z
Sandomierza. Utrzymanie szkoły leżało w gestii proboszczów, którzy
wypłacali rektorom pensje, zapewniali zaopatrzenie w żywność i opał
(pod koniec XVI w. pensja ta wynosiła 20 florenów rocznie).

SP w Kunowie "Dwór" 1968 r.
Rozporządzeniem biskupa Piotra Gembickiego rektorzy szkół powinni
posiadać stopień naukowy i cieszyć się nienaganną opinią w środowisku.
Obok rektora szkoła zatrudniała również kantora, do obowiązków którego
należała nauka śpiewu kościelnego. Sprawdzianem umiejętności były
śpiewy liturgiczne podczas mszy i uroczystości kościelnych. O sumiennym
wykonywaniu obowiązków przez tutejszych rektorów i kantorów może
świadczyć fakt, iż w owym czasie z Kunowa pochodziło kilkunastu
duchownych odznaczających się „pięknymi zaletami charakteru (...) i
objawami przywiązania do Kościoła (...).
Wiek XVII i XVIII przyniósł upadek miasteczka spowodowany działaniami
wojennymi m.in. „potopem szwedzkim", licznymi pożarami, które strawiły
większość zabudowy mieszkalnej oraz kościoły. Liczba ludności
zmniejszyła się dwukrotnie wskutek epidemii, działań wojennych, głodu.
Możemy domyślać się, że i szkolnictwo w owym czasie przeżywało ciężkie
chwile wobec ogólnie trudnej sytuacji i braku wsparcia materialnego.
Pewne ożywienie przyniosło panowanie Stanisława Augusta Poniatowskiego,
kiedy to miejscowe kamieniołomy zatętniły życiem. Niestety czas ten nie
trwał długo, gdyż utrata niepodległości w 1795 r. zakończyła okres
prosperity. Kunów dostał się pod panowanie austriackie, które nie było
jednak zbyt uciążliwe dla mieszkańców. Czas ten określany jest przez
źródła jako „...biedny ale spokojny....
Wówczas i szkolnictwo miało szansę rozwoju. Rada Miejska postanowiła
zatrudnić nauczyciela znającego dobrze język polski i niemiecki. Miał
on otrzymywać roczną pensję w wysokości 400 zł oraz świadczenia w
naturze. Koszt utrzymania nauczyciela ponosili rzemieślnicy i
włościanie, najbiedniejszych zwolniono z wszelkich opłat. Nauka
odbywała się w sali szpitala. Warunki lokalowe były bardzo trudne w
związku z tym podjęto uchwałę
0 budowie szkoły przy kościele parafialnym. Główny ciężar finansowy miał spoczywać
na barkach ówczesnego proboszcza ks. Włodarskiego. Mieszkańcy Kunowa zadeklarowali
pomoc w transporcie budulca i rzemieślniczych pracach wykończeniowych. Dyrektorem
szkoły był wówczas Andrzej Parszewski. Niestety wybuch wojny między
Księstwem Warszawskim a Austrią w 1809 r. zniweczył plany budowy szkoły.
Wojna i pożary jakie nawiedziły miasteczko w latach 1814 i 1818 odbiły
się fatalnie na stanie materialnym mieszkańców - Kunów przestał się
liczyć jako ośrodek handlowy
1 rzemieślniczy. Nic więc dziwnego, że założona w 1817 r. szkoła
elementarna borykała się z kłopotami natury finansowej. Składki na jej
utrzymanie ściągane były z trudem a wręcz w opinii niektórych (na
szczęście) były „bezużytecznym ciężarem". Przejawem krótkowzroczności i
aspołecznej postawy kilkunastu mieszczan była prośba do władz
obwodowych w Opatowie o zniesienie składki na szkolę. Tak „budujący"
przykład podziałał na mieszkańców okolicznych wiosek, którzy
zaprzestali płacenia na szkołę, do której nie uczęszczają ich dzieci.
Powodów takiego stosunku do szkoły należy upatrywać z jednej strony w
trudnej sytuacji finansowej mieszczan ale również być może wcześniejsze
prowadzenie szkoły przez Kościół, będący wówczas silnym ośrodkiem
opiniotwórczym powodowało patrzenie "łaskawszym okiem" na edukację. Nie
bez znaczenia jest fakt, iż ówczesny nauczyciel Jan Kruszczyński
(emerytowany oficer) nie był odpowiednim kandydatem na to stanowisko.
Dużym poważaniem cieszył się jego następca Feliks Żygliński.
24II 1834 r. wprowadzono nową ustawę szkolną precyzującą sposób
finansowania szkół elementarnych. Roczny budżet kunowskiej szkoły
wynosił ponad 600 zł oraz świadczenia w naturze tj. zboże, groch,
drewno. Jak podaje w swoim sprawozdaniu ks. Antoni Uryniecki kierujący
szkołą w roku 1841 wystąpiła nadwyżka budżetowa. Tak więc w przeciągu
kilkunastu lat nastąpiła diametralna poprawa sytuacji finansowej. Być
może, to poprawa majętności mieszczan a może fakt, iż osoba duchowna
kierowała placówką.
Nauka w ówczesnej szkole obejmowała religię, czytanie i pisanie w
języku polskim, cztery pierwsze reguły arytmetyki. Zajęcia trwały od
października do marca, odbywały się w drewnianym budynku przy Rynku.
Sytuacja lokalowa uległa poprawie w 1878 r. gdy szkołę przeniesiono do
nowego, murowanego budynku Urzędu Gminy przy ulicy Warszawskiej.
Począwszy od roku 1885 kiedy to wprowadzono obowiązek nauki w języku
rosyjskim program nauczania obejmował naukę: czytania i pisania,
religii, arytmetyki, geografii powszechnej i Rosji, historii ojczystej
wg Kart Zoiotowa, wiadomości ze świata fizycznego, śpiewu i ćwiczeń
gimnastycznych.
Nad działalnością kunowskiej szkoły sprawowała nadzór Radomska Dyrekcja
Szkolna, która mianowała i odwoływała nauczycieli, wyposażała szkołę w
podręczniki i pomoce naukowe. Najpopularniejszymi podręcznikami były:
„Słownik rosyjski ", „Historia polski" Nowakowskiego, „Baśnie"
Zołotowa, „Wypisy polskie" Łyszkowskiego. W zakresie metodyki nauczania
dominował werbalizm, nastawiano się wyłącznie na pamięciowe opanowanie
materiału. Ogólna liczba uczniów wahała się od 60 do 90, z czego 20%
stanowiły dzieci żydowskie. Większość uczniów pochodziła z rodzin
mieszczańskich i chłopskich, tylko kilka procent to dzieci szlacheckie
i urzędnicze. Nauczyciele w większości byli Polakami jedynie w latach
intensywnej rusyfikacji (1885 - 1906) uczyło trzech Rosjan. Pensja
nauczycielska wahała się od 105 do 200 rubli rocznie.
W pierwszych latach naszego stulecia doszło do rewolucji w Królestwie
Polskim. Fala niezadowolenia nie ominęła również młodzieży szkolnej,
sprzeciwiającej się dotychczasowemu, rusyfikacyjnemu systemowi oświaty.
Większość szkół objęły strajki zorganizowane pod hasłami walki o język
ojczysty. 6 XI 1905 r. strajk taki odbył się w Kunowie. Uczniowie III
klasy zażądali, aby nauka odbywała się w języku polskim. Postulaty
spotkały się z ogólnym poparciem i młodzież opuściła budynek szkolny.
Kilku starszych chłopców udało się do szkół w Małachowie i Nietulisku,
gdzie również zorganizowano strajki. Doszło do zniszczenia portretów
cara i szyldów szkolnych w języku rosyjskim. Ruchy rewolucyjne
spowodowały wprowadzenie pewnych swobód i władze carskie zezwoliły na
działalność szkół prywatnych z polskim językiem wykładowym.
Na terenie Kunowa powstał Uniwersytet Ludowy Ziemi Radomskiej i Koło
Polskiej Macierzy Szkolnej. Działalność Uniwersytetu Ludowego
skierowana była do młodzieży starszej i dorosłych. W Kunowie spełniał
on rolę klubu, bez stałego kierownika i wykładowców, w którym
organizowano odczyty i spotkania. Znacznie większy wpływ na rozwój
oświaty miała zorganizowana przez koło PMS, dwuklasowa szkoła prywatna
Pauliny Stodółkiewicz, kierowana przez Stanisława Wojciechowskiego.
Uczyło się w niej 55 dzieci. Argumentem przemawiającym za otwarciem
szkoły prywatnej, obok działającej już placówki rządowej, była znikoma
ilość dzieci uczęszczających do tej ostatniej. Na ok. 400 dzieci w
wieku szkolnym, tylko 90 pobierało naukę. Trudne warunki lokalowe oraz
jeden nauczyciel, nie pozwalały na nabór większej ilości uczniów. Mimo
zlikwidowania w 1907 r. kół PMS oraz placówek oświatowych im
podległych, szkoła w Kunowie przetrwała do końca epoki zaborów jako
szkoła prywatna, rejestrowana na nazwiska poszczególnych nauczycieli.
Okres I wojny światowej to ciągle przemarsze wojsk, które zajmowały
budynki szkolne na własne potrzeby, uniemożliwiając prowadzenie zajęć
lekcyjnych. Pod koniec 1915 r., gdy linia frontu przesunęła się daleko
na wschód, a władzę objęły wojska austriackie, wówczas obydwie szkoły
rozpoczęły pracę.
Prywatną szkołą kierowała Teodozja Mroczkowska, a w szkole publicznej
uczyli Maria i Wilhelm Kolasińscy oraz Edward Jeżewski (1915-17) i
Kazimierz Kulczycki. l X 1917 r. szkolnictwo objęły władze polskie.
Szkoła powszechna znajdowała się na stopniu organizacyjnym, dwuklasowym
z 148. uczniami w czterech oddziałach. Kierownikiem został Kazimierz
Kulczycki a drugim nauczycielem Józef Palkiewicz. Obwód szkolny
obejmował osadę Kunów, wsie: Kolonia Kunów, Piaski Kunowskie, Udziców.
W tym czasie na terenie gminy Kunów istniały szkoły w: Borze Kunowskim
Bukowiu, Janiku, Dołach Biskupich, Małachowie (zlikwidowana w 1927 r.),
Nietulisku Dużym i Fabrycznym, Prawęcinie i Rudniku.
Podstawowym wyzwaniem jakie stanęło przed kierownictwem i nauczycielami
było objęcie systemem nauczania wszystkich dzieci w wieku szkolnym z
tutejszego obwodu. Biorąc pod uwagę fakt likwidacji szkoły prywatnej,
katastrofalną sytuację lokalową oraz szczupłą kadrę pedagogiczną, było
to zadanie bardzo trudne. W 1922 r. ponad 85% dzieci jakie powinny
chodzić do szkoły, pobierało naukę. Był to współczynnik dobry, gdyż w
tym czasie odsetek dzieci uczęszczających do szkoły na wsi w powiecie
opatowskim, wynosił 80%. Mimo piętrzących się trudności, publiczna
szkoła w Kunowie rozwijała się bardzo dynamicznie. Widoczne jest to w
zmianach stopnia organizacyjnego od dwuklasowej w roku szkolnym 1918-19
do pełnej, siedmioklasowej w latach 1929 - 30 i stale wzrastającej
liczbie uczniów. Dzieci żydowskie stanowiły nieznaczny odsetek (do
10%). Troską nauczycieli było polepszenie stanu umeblowania i
zaopatrzenia w pomoce naukowe. W 1929 r. zakupiono 30 nowych,
dwuosobowych ławek wykonanych zgodnie, ze wzorami Ministerstwa WR i OP.
W celu zakupienia pomocy naukowych, grono pedagogiczne zaproponowało dobrowolną
składkę przy zapisie dziecka do szkoły. Inicjatywa spotkała się z
pełnym zrozumieniem i znakomita większość, 80% rodziców każdego roku
wpłacała pieniądze (nie płacili ubodzy wyrobnicy).Z uzyskanych funduszy
zakupiono gabinet fizyczny, mapy do nauki geografii i historii,
globusy, przyrządy do oznaczania miar metrycznych. Kierownik Czesław
Zieliński, przybyły do Kunowa w 1929 r., zaktywizował uczniów i
nauczycieli do pracy na gruncie szkolnym jak i społecznym. Uczniowie
założyli Spółdzielnię Uczniowską, Kasę Oszczędnościową, Koło Szkolne
Ligi Obrony Powietrznej Państwa. Praca w tych organizacjach pełniła
rolę wychowawczą i wdrażała do późniejszego działania
społecznikowskiego.
Z roku na rok, bardzo uboga na początku biblioteka
wzbogacała się o kilkadziesiąt książek i pisemek dziecięcych.
Prenumerowano „Płomyczek", „Płomyk", „Ilustrację Szkolną". Wymiana
książek odbywała się trzy razy w tygodniu po lekcjach. Każdorazowo
korzystało z niej ponad 100 dzieci.
Po zakończeniu roku szkolnego, cyklicznie organizowano wystawy prac
uczniowskich, przedstawienia, kiermasze, na które licznie przybywali
rodzice np. w 1933 r. ponad 1000 osób zwiedziło wystawę prac
plastycznych. Zmniejszenie rotacji kadry nauczycielskiej powodowało
zacieśnienie się więzi między nauczycielami a społeczeństwem.
Nauczyciele aktywnie działali w organizacjach społecznych na terenie
miasteczka tj. w Kasie Stefczyka, Związku Rezerwistów, Związku
Strzeleckim, Straży Pożarnej i innych.
Kierownikami Publicznej Szkoły Powszechnej w Kunowie byli: Jan
Kolasiński (1918--22), Antoni Zawolik (1922-28), Czesław Zieliński
(1929-36 i 1938-46), Walenty Jagiełło (1928-29), Szymon Wrzosek
(1936-38).
Nadzór nad działalnością tutejszej szkoły sprawował Inspektorat Szkolny
w Opatowie a po reorganizacji obwodów szkolnych w 1933r., Inspektorat
Szkolny w Ostrowcu. Zmiany programu nauczania wymagały od nauczycieli
stałego samokształcenia. Służyły temu konferencje metodyczne
organizowane przez ówczesne władze oświatowe. Trudne warunki
mieszkaniowe, zaniedbanie dzieci były przyczyną wysokiej drugoroczności
(ok. 19%). W przypadku dzieci żydowskich do w/w powodów dochodziło
jeszcze nie używanie języka polskiego w domu, co wpływało na trudności
w nauce języka polskiego, geografii i historii. Pocieszającym faktem
było to, że klasę VII kończyło ponad 95% uczniów. Najdotkliwszym
problemem utrudniającym pracę dydaktyczną były fatalne warunki
lokalowe. Szkoła posiadała jedną własną salę i cztery ciasne ,
wynajmowane w różnych punktach miasteczka. Nauka odbywała się na dwie
zmiany: od 8°° do 13°° i od 133° do 1630, co powodowało, że w
miesiącach jesienno - zimowych druga zmiana zmuszona była uczyć się
przy lampach naftowych. Klasy były bardzo liczne, od 28 do 66 dzieci, a
powierzchnia sal lekcyjnych wynosiła odpowiednio od 25 do 56 m2.
Sytuacja znacznie pogorszyła się, gdy w 1929 r. pożar strawił znaczną
część Kunowa. Prośby kierownictwa wystosowane do Inspektoratu Szkolnego
w Opatowie, mające na celu zajęcie połowy budynku dworskiego (6 pokoi),
pozostały bez odpowiedzi. Jedynym rozwiązaniem mogącym radykalnie
zmienić sytuację była budowa nowego „z prawdziwego zdarzenia" budynku
szkolnego. W czerwcu 1935 r. Komitet Rodzicielski powołał lokalny
Komitet Budowy Szkoły w Kunowie.
Pierwsze miesiące działalności pochłonęło załatwianie spraw formalnych,
związanych z uzyskaniem terenu pod budowę, załatwienie stosownych
zezwoleń, planów oraz gromadzenie funduszy. Inicjatywa spotkała się z
bardzo przyjaznym oddźwiękiem wśród kuno-wian. Rada Gminy na mocy
uchwały z 28 II 1937 r. przeznaczyła plac pod budowę, o powierzchni 1,8
ha (90 na 120 m).Mieszkańcy zobowiązali się dobrowolnie opodatkować na
ten cel, po 50 gr z morgi, również kwoty wpłacane przy zapisie dzieci
(ponad 2000 zł), zasiliły konto budowy szkoły.
Dnia 9 VI 1937 r. lokalny Komitet Budowy Szkoły przekształcił się w
Komitet Gminny Budowy Szkoły. Na jego czele stanął wójt Józef
Ziólkowski a członkami byli: ks. A. Bastrzykowski (zastępca przew.),
Jan Busko, Jan Leśkiewicz (skarbnik), Włodzimierz No-wak (sekretarz),
Roman Ożdżyński, Władysław Ślemiński, Władysław Czechowski, Maksymilian
Parka.
4 VIII 1937 r. Ministerstwo WR i OP przysłało plany budynku. Był to
gmach piętrowy składający się z dwóch części; pierwsza obejmująca
cztery sale lekcyjne, kancelarię, pokój nauczycielski, szatnię, druga
obejmująca cztery sale lekcyjne, salę gimnastyczną, natryski i
mieszkanie dla kierownika. W celu uzyskania maksymalnej ilości gotówki
sprzedano grunty po rozebranej szkole w Małachowie za 1301 zł oraz
grunty szkolne w Kunowie za 1915 zł . Komitet budowy organizował
zbiórki pieniędzy, kiermasze, zabawy taneczne, z których uzyskano 2589
zł . Również osoby prywatne i instytucje działające na terenie gminy
wspierały finansowo ten szczytny cel.
Obok datków pieniężnych zadeklarowano część materiałów budowlanych w
postaci piasku, kamienia, drewna i usługi transportowe. Roboty
budowlane rozpoczęto 9 VIII 1937 r. Do pracy włączyła się czynnie
młodzież klas starszych, wykonując wykopy pod fundamenty i niwelując
teren. Prace postępowały w bardzo szybkim tempie i w niespełna cztery
miesiące budynek był gotowy w stanie surowym, i prowizorycznie
zabezpieczony na zimę. O ofiarności kunowian może świadczyć fragment
sprawozdania Zarządu Gminnego w Kunowie do Wydziału Powiatowego z 19
VIII 1937 r.
„...zapoczątkowanie budowy szkoły w Kunowie spotkało się z bardzo miłym
oddźwiękiem ludności miejscowej i okolicznej. Widać bardzo wielką
życzliwość, bowiem wszelka dostawa materiałów, jak dotąd jest tylko
odruchem ludności a nie nakazem. Wobec czego pożądanym byłoby
rozpoczętą budowę kontynuować nadal, by nie oziębiać przychylnego
ustosunkowania..."
Latem 1938 r. ukończono prace wykończeniowe. Z nastaniem roku szkolnego
1938/39 młodzież mogła rozpocząć naukę w nowym gmachu. Roboty murarskie
prowadził Ignacy Wesolowski, betoniarskie Jakub Wiktorowicz, stolarskie
i ciesielskie Józef Klepacz, szklarskie Wincenty Choroszyński,
malarskie Dawid Setajan a instalacje elektryczne Stefan Skrzydło.
Należy podkreślić solidność wykonanych prac, o czym świadczy fakt, że
budynek po wykonanym remoncie służy do dziś, stanowiąc jedno ze
skrzydeł Gminnego Ośrodka Kultury. Oddanie nowego gmachu diametralnie
zmieniło warunki nauczania. Niestety wybuch II wojny światowej przerwał
prace przy budowie reszty budynku i nie pozwolił długo cieszyć się
młodzieży nauką w komfortowych warunkach. Zasługą pracujących wtedy
nauczycieli było zaktywizowanie środowiska i wszechstronna pomoc przy
prowadzeniu przedsięwzięcia. Jak wspomniano wcześniej, szkoła w Kunowie
była wielonarodowościowa oprócz dzieci polskich uczyły się tu również
dzieci żydowskie. Stanowiły one tylko nieznaczny procent uczniów.
Przy Gminie Wyznaniowej Żydowskiej istniał nieoficjalny cheder. Brak
środków finansowych powodował, że nauka odbywała się w prymitywnych
warunkach a sale lekcyjną stanowiło mieszkanie nauczyciela. Odbijało
się to pewnie na poziomie nauki.
Tak oto wyglądały zajęcia prowadzone w kunowskim chederze:
„...nauka odbywała się w izbie ciasnej, ciemnej i brudnej, pełnej błota i niesamowitego
zaduchu. W tej samej izbie, w której odbywały się wykłady, gnieździ się
także rodzina nauczyciela tzw. melameda, rodzina zazwyczaj bardzo
liczna... ”.
W archiwaliach autor nie znalazł innych wiadomości dotyczących szkoły
żydowskiej, ale już ten opis pozwala sądzić, że nauka nie stała na
wysokim poziomie i najzdolniejsze dzieci uczęszczały do szkoły
publicznej. Warto zaznaczyć, że nauczyciele jak i ucząca się młodzież
rozwijała swoje zainteresowania w licznych organizacjach kulturalno -
oświatowych np. Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół", Stowarzyszenie
Młodzieży Polskiej. Oddział kunowski „ Sokoła " liczył 15 członków
czynnych. Młodzież zgrupowana w „ Sokole " zajmowała się propagowaniem
kultury fizycznej, organizowaniem zawodów sportowych i spotkań .Bardzo
popularne były występy teatralne oraz jasełka wystawiane przez druhów.
Za uzyskane pieniądze kupowano przyrządy sportowe tj. piłki, konie,
drążki itp. Siedziba koła kunowskiego tej organizacji mieściła się w
domu Jana Leśkiewicza przy ulicy Kościelnej. Z inicjatywy młodzieży
„Sokola " w 1928 r. powstała Orkiestra Dęta w Kunowie, przejęta w
późniejszym okresie przez Straż Pożarną. Oprócz biblioteki szkolnej,
dość dobrze zaopatrzonej, funkcjonowały w miasteczku jeszcze dwie inne.
Jedna z nich mieściła się w Urzędzie Gminy, ale nie posiadając własnego
lokalu i funduszy na zakup książek, mimo dużego zapotrzebowania, nie
odgrywała znacznej roli. Drugą bibliotekę znacznie lepiej zaopatrzoną
(170 książek),posiadało Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej. Wybuch II
wojny światowej przerwał dość dobrze zapowiadający się czas dla
kunowskiej oświaty.
Podsumowując ten ponad czterystuletni okres działalności szkolnej w
Kunowie nasuwa się wiele wniosków i przemyśleń. Wiek od XVI do XVIII to
początki działań edukacyjnych prowadzonych przez Kościół i na potrzeby
Kościoła kształcącego przyszłych duchownych. Od zamożności i
zapobiegliwości tutejszych proboszczów zależał poziom prowadzenia i
kształcenia kunowskiej szkoły parafialnej. Na pewno takim hojnym i
zapobiegliwym proboszczem był Szymon Koch, który przeznaczał na
utrzymanie szkoły dochody uzyskiwane z wsi Chobrzany. Autorytet osób
duchownych niewątpliwie sprzyjał rozwojowi oświaty, ale częste wojny,
pożary niweczyły te wysiłki. W chwilach gdy przyszłość miasteczka
stawała pod znakiem zapytania mało kto myślał o szkolnictwie. Materiały
źródłowe do tego wczesnego okresu są dość ubogie - ograniczają się
praktycznie do fundamentalnego opracowania: „Monografia historyczna
Kunowa nad Kamienną..." autorstwa ks. Bastrzykow-skiego. Można w nim
znaleźć wiele informacji, ale obiektywizm autora pozostawia dużo do
życzenia. Ksiądz Bastrzykowski w jednym miejscu pisze o duchownych
pochodzących z Kunowa, którzy „...odznaczają się pięknymi zaletami
charakteru..." a dalej wspomina „... nikczemnych kunowskich
mieszczan...".
Sytuacja po utracie niepodległości była jeszcze gorsza dla szkolnictwa
jak i całej osady. Wynikało to z podupadania ekonomicznego miasteczka
oraz rusyfikacyjnej polityki zaborcy. Pierwsza połowa wieku XIX
przyniosła względną poprawę sytuacji szkoły - pojawiły się nawet plany
budowy nowego budynku, środki przeznaczane na utrzymanie placówki były
wystarczające. Gdy jednak przychodziły klęski pożaru, epidemie,
miasteczko podupadało - szkoła była pierwszym elementem gdzie szukano
oszczędności, nie płacąc składek.
Druga połowa XIX wieku, czas Powstania Styczniowego obok chwalebnego
udziału okolicznej ludności w walce o niepodległość przyniósł również
upadek miasteczka, które po utracie praw miejskich w 1869 r. pogrążyło
się w nędzy i apatii.
Stan ten odbił się także na funkcjonowaniu szkolnictwa. Kiepskie
warunki lokalowe (poprawiły się nieco po przeniesieniu szkoły do
budynku gminy w 1878 r.), trudna sytuacja gospodarcza, represje
rosyjskie (czego przejawem było wprowadzenie języka rosyjskiego 10 jako
języka wykładowego ora/ rosyjskich nauczycieli) nie sprzyjały
funkcjonowaniu a tym bardziej podnoszeniu poziomu oświaty. Fakt
uczęszczania do szkoły jedynie co czwartego dziecka, ponad 70 %
analfabetów mówi sam za siebie. Pozytywnym symptomem było utworzenie
szkoły prywatnej pod egidą PMS na początku XX wieku. Okres
dwudziestolecia międzywojennego przyniósł znaczną poprawę sytuacji
szkolnictwa kunowskiego. Rozpoczęcie pracy przez szkołę pod polskim
kierownictwem z polskimi nauczycielami już 1X1917 roku wystawia
tutejszemu społeczeństwu jak najlepsze świadectwo. Kolejne lata
przyniosły stały wzrost liczby uczniów i nauczycieli oraz utworzenie
pełnej siedmioklasowej szkoły powszechnej. Bardzo ważnym aspektem było
angażowanie się nauczycieli w działalność społeczną - stanowili oni
elitę miasteczka nadającą ton życiu kulturalnemu i społecznemu.
Wytężona praca grona pedagogicznego i zrozumienie potrzeb oświaty przez
władze gminy przyniosły wymierne efekty w postaci spadku odsetka
analfabetyzmu z ponad 40% w 1912 roku do nieco ponad 20 % w roku 1931.
Nie obyło się bez problemów - stała bolączka w
postaci braku budynku z prawdziwego zdarzenia została rozwiązana
dopiero tuż przed wybuchem II Wojny Światowej.
Dzieje miasteczka a co za tym idzie szkolnictwa po Powstaniu
Styczniowym są dość dobrze udokumentowane. Bardzo wiele cennych
informacji źródłowych można znaleźć w aktach Gminy Kunów znajdujących
się w zbiorach Archiwum Państwowego w Sandomierzu.
Życie społeczności małomiasteczkowych Kielecczyzny były tematem badań
historyków Akademii Świętokrzyskiej, efektem ich są opracowania min.
prof. Ryszarda Kolodziejczyka, prof. Reginy Renz, prof. Mieczysława
Markowskiego.
Dzieje szkoły powszechnej w Kunowie zostały opisane szczegółowo w
Kronice Szkolnej co jest niewątpliwą zasługą ówczesnych dyrektorów.
Praca ta stanowi próbę prześledzenia bardzo bogatych i ciekawych
dziejów szkolnictwa kunowskiego. Zdaję sobie sprawę, że jest to jedynie
wstęp do dalszych wnikliwych badań nad tym zagadnieniem. Tematyka
szkolnictwa, jego ciągłych bolączek i mozolnego obejmowania swym
oddziaływaniem coraz szerszych rzesz kunowian zasługuje na szczególną
uwagę, gdyż mimo przeciwności losu odnotowywało ono ciągły postęp i
rozwój.
Szymon Pająk
tekst stanowi Wstęp do publikacji wydanej przez Towarzystwo Przyjaciół
Ziemi Kunowskiej pt.: 500- lecie SZKOLNICTWA W GMINIE KUNÓW 1504-2005